Ambasador – Darek Bytniewski

GDZIE BIEGAM: Katowice

MOJA PRZYGODA Z SILESIA MARATHON… to taki „ten years challenge”. Nie udało mi się co prawda w ciągu tych dziesięciu lat poprawić rekordu Polski w maratonie, ale nie tracę nadziei, bo jak to mówią – niemożliwe nie istnieje. Na trasie Silesia Marathon spędziłem już ponad 30 godzin. Można więc powiedzieć, że jestem ultrasilesiamaratończykiem. Choć każdy z tych maratonów był inny, wszystkie miały jeden mianownik – świetną zabawę i twardą walkę na niełatwej trasie oraz wielką satysfakcję na mecie. Kto jeszcze tego nie przeżył, powinien spróbować. Kto okazję już miał, tego namawiać nie trzeba.

MOTYWUJE MNIE…tak naprawdę to nie potrzebuję specjalnej motywacji. Bieganie pozwala mi trzymać jaką taką formę i kondycję, a ze względu na swoją elastyczność bardzo dobrze wpisuje się w mój napięty grafik i w zdecydowanej większości przypadków jest bardzo przyjemną odskocznią od codzienności.

KIEDY BIEGAM TO… ładuję się energią kosmiczną. Czasem ze wschodzącego słońca, a czasem z lodowatej kałuży. Dobrze robi takie bieganie przez okrągły rok. Z perspektywy wygodnej kanapy nie dostrzega się wielu drobnych przyjemności czy innych niuansów.

KIEDY NIE BIEGAM TO… staram się w ciekawy sposób spędzać czas raczej z dala od wielkomiejskich atrakcji. Las, na przykład, to miejsce gdzie czuję się bardzo dobrze niezależnie od okoliczności.  I często takie spędzanie czasu też związane jest z jakąś formą aktywności. Lubię też patrzeć na miejsca na świecie w taki sposób jak patrzą na nie tubylcy, jak ktoś kiedyś powiedział „lubisz patrzeć jak żyją ludzie”. Bardzo szeroko otwiera to perspektywy i zupełnie zmienia postrzeganie świata oraz jego obraz do jakiego próbują nas przekonać co niektórzy.

ZNAJDZIESZ MNIE NA:

 <<<WRÓĆ