Ambasador – Anna Starosta

GDZIE BIEGAM: Jednostki treningowe realizuję w Mysłowicach, ale coraz częściej i najchętniej wybieram nasze pobliskie góry. Jeśli jest tylko taka możliwość, można mnie biegowo spotkać na szlakach w Tatrach, w okolicach Brennej na Rysiance czy na Babiej Górze.

MOJA PRZYGODA Z SILESIA MARATHON… to mój pierwszy bieg maratoński, moje pierwsze doznania z tak długiego dystansu, oczekiwania na mityczną ścianę i euforia na mecie inna niż wszystkie. Rok 2018 nie zapowiadał startu w maratonie, ale w końcu dałam się namówić na bieg dłuższy niż półmaraton. Ten raz sprawił, że poczułam coś więcej niż tylko satysfakcję. Finisz na stadionie zostanie w moim sercu pewnie do końca życia, doping rodziców i siostry, gdy już wiedziałam, wbiegając na stadion, że mam to, że dokonałam czegoś, co było dla mnie do niedawna niemożliwe. To był jeden ze szczęśliwszych dni w moim życiu.

MOTYWUJE MNIE… bycie lepszą wersją siebie. Jeszcze kilka lat temu nie byłam zbytnio aktywna sportowo. Prowadziłam niezdrowy tryb życia, ważyłam kilkanaście kilogramów więcej, paliłam papierosy… To wszystko zostawiłam za sobą, a dbałość o zdrowy wygląd, właściwe odżywianie i dobre samopoczucie motywuje mnie do utrzymania tego stanu rzeczy. Ponadto lubię rywalizować ze sobą. Wiele od siebie wymagam, co pozwala mi niemal codziennie znajdywać pokłady motywacji, aby wyjść i zrobić coś sportowego. Lubię progres, cieszą mnie nieustannie wyniki, które z roku na rok są lepsze i sprawiają mi ogromną satysfakcję. Bieganie daje mi dużo radości i szansę poznawania nowych, naprawdę wartościowych ludzi. Cieszy mnie, że biegając mogę zwiedzać nowe miejsca, co również motywuje mnie do utrzymywania aktywnego trybu życia. Dzięki bieganiu wreszcie zobaczyłam Tatry, do których wcześniej nie było mi po drodze, a także wiele miast, których być może nigdy bym nie zobaczyła, gdyby nie imprezy biegowe tam organizowane.

KIEDY BIEGAM TO… Często robię w głowie listę zakupów 🙂 Dużo rozmyślam, ale tak chyba ma chyba każdy biegacz. Wtedy nikt i nic mi nie przeszkodzą, jest to czas tylko dla mnie, odpoczywam od telefonu i całego zgiełku dnia codziennego. Treningi to naprawdę ważna higiena dla mojej głowy.

KIEDY NIE BIEGAM TO… Pozostając w tematyce aktywności fizycznej lubię wpaść na siłownię, by wykonać ćwiczenia – trochę kardio i stabilizacji. A zupełnie poza sportem uwielbiam piec ciasta i generalnie gotować. Mam szajbę na punkcie sprzątania, więc zdarza mi się nawet sprzątać już wysprzątane. Frajdę sprawiają mi spotkania ze znajomymi na mieście i wypady na babskie zakupy. Zdarza mi się zaczytać, gdy wpadnie fajna pozycja książkowa do ręki oraz obejrzeć ciekawy film.

ZNAJDZIESZ MNIE NA… Generalnie nie przepadam za popularnymi Facebookiem czy Instagramem, ale znalazłam dla siebie formułę, która sprawia mi przyjemność. Traktuję Instagram jak pamiętnik i tam znajduje się każdy mój trening z odczuciami treningowymi, jak i sprawami dnia codziennego, jeśli są warte wspomnienia. Tam też piszę o swoich startach. Choć szczególnie nie dbam o to, mam niemałe grono ponad 5000 obserwujących. Być może odbiorcom podoba się moja prostolinijność bijąca z postów.

  • INSTAGRAM: @aniazwyczajna

<<<WRÓĆ